Miłość od pierwszego wejrzenia bo pokochałam ten kolor właśnie w ten sposób!:)
Sexy lady - może niekoniecznie to o mnie ale kolorek zasługuje na tę nazwę. Róż, ciemniejszy, nasycony, coś a'la fuksja ale bardziej różowa:). Odcień idealny na lato, pasuje do neutralnych oczu i do czarnej kreski. Ja dziś połączyłam go z ciemnoszarą krechą, cieniami nude i bronzerem, nie będę ukrywać, efekt był spektakularny.
Z tego co zauważyłam, zdjęcia na internecie często przekłamują ten kolor, bywa albo wpadający w czerwień albo zbyt jasnoróżowy, z domieszką pomarańczy. Nic z tych rzeczy. Gdybym miała wybrać odcień na podstawie zdjęcia, nie wzięłabym go. Na żywo jest super.
Wg producenta: specjalna formuła, oparta na oleju
winogronowym oraz kompleksie witamin A, E i F sprawia, że usta po
pomalowaniu wyglądają świeżo i zmysłowo. Intensywnie nawilżone,
wyjątkowo gładkie i miękkie usta gwarantują uwodzicielski efekt.
Błyszczyki urzekają przyjemnym, słodkim zapachem.
Wg mnie: dobrze nawilża, usta wyglądają zmysłowo, zapach cudny, jak guma balonowa z mojego dzieciństwa, słowem - 100% prawdy.
Oto jak wyglądają usta po pomalowaniu:
Jak pisałam zdjęcia przekłamują kolor, w rzeczywistości jest ciemniejszy ale nie za ciemny.
Błyszczyk utrzymuje się jak ustach około 2 h bez poprawek.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz